Blog J.B.

Archiwum: 'moja praca' Kategorie

Zapusta 2011

Autor: admin o 23. Lipiec 2011

Zdjęcia z MAFM LEŚNA 2011można znaleźć W TYM MIEJSCU (Stąd pochodzą zdjęcia umieszczone w relacji – dziękuję ich twórcom)


„Przeżyj to sam…” – te wciąż znane i chętnie śpiewane słowa „hiciora” moich młodzieńczych lat tym razem stały się zwieńczeniem szczególnej mszy św., odprawionej w Zapuście w niedzielę 17.07.2011 roku. Dlaczego szczególnej?

Od 2 lat mam przyjemność i zaszczyt być zapraszanym na liturgiczne spotkanie organizowane przez LSA „Odnowa” w Lubaniu. Za każdym razem wspólna modlitwa kończy kolejny Abstynencki Festiwal Muzyczny. W ubiegłym roku miejscem spotkania był Ośrodek Wczasowy w pobliżu Czochy; w tym roku – Rajko-Zapusta, gdzie odbył się tegoroczny, XVII Międzynarodowy Abstynencki Festiwal Muzyczny oraz Zlot Rodzin Abstynenckich (14-17.07.2011 r.).

W ubiegłym roku, celebrując Eucharystię w specyficznym gronie uczestników Festiwalu, zostałem bardzo mile zaskoczony otwartą i bardzo ciepłą atmosferą spotkania. Fakt – ubiegłoroczne spotkanie pozostawiło po sobie także wspomnienie „gitarowego łamańca”, kiedy próbowałem coś zagrać na gitarze bez pasa (dobrze, że nie było to aż tak widoczne na filmiku w You Tube) – ale…

… to pozwoliło lepiej przygotować się na spotkanie tegoroczne. Przede wszystkim byłem już świadomy otwartości i spontaniczności uczestników Zlotu. Zdawałem sobie sprawę, że tu można przeżyć Eucharystię dużo bardziej emocjonalnie (mam nadzieję, że to zdanie także jej uczestników). Oczywiście, tym razem pojechała ze mną moja „duża czarna” (czyli gitara) – „poszarpię struny” na czymś stabilniejszym, niż rok temu – i [co było novum mszy wyjazdowych] Adrian, pełniący nie tylko rolę przedstawiciela Służby Liturgicznej, ale także „pilota”.

Sam wyjazd poprzedziła poranna msza św. w parafii – i tu co niektórzy przeżyli szok. Nie, żebym prowadził „tasiemcowe” rozważania, ale… tym razem rzeczywiście udało się zaskoczyć moich stałych słuchaczy. Homilia, poświęcona „nastrojeniu serca na poznanie Chrystusa” trwała tak „długo”, że na tradycyjne „Amen” zobaczyłem na niektórych twarzach scenki rodem z filmu „Maska”. Nawet ogłoszenia tym razem nie trwały długo – tak więc tę mszę udało się poprowadzić sprawnie i szybko [czego proszę nie mylić z pośpiechem].

Zapusty leżą w pobliżu Biedrzychowic – dojazd tam więc zajął trochę czasu, ale dojechaliśmy z „zapasem” wystarczającym do spokojnego ustalenia obsługi liturgii słowa i śpiewów oraz niektórych pomysłów z mojej strony”. „Męczennik czarnej” (czyli regularnie walczący z jej nastrojeniem p.Paweł – którego nawiasem mówiąc „błogosławiłem” za ostatni odcinek drogi) dostroił instrument; dogadaliśmy się odnośnie porządku liturgii i… zaczęło się.

Najpierw postanowiłem sprawdzić ilu uczestników było świadkami ubiegłorocznego „łamańca gitarowego” – niestety/na szczęście /???/ przynajmniej 2/3 osób brało w tym udział. Skoro tak, to trzeba się było sprężyć – proponując dialogowane wyśpiewane zaproszenie Ducha Świętego starałem się, aby tym razem stanąć z gitarą na wystarczającym poziomie (w końcu grałem dla profesjonalistów). Tym razem nie było szoku (jak rok temu) – większość podjęła śpiew wprowadzający nas w przeżycie Tajemnicy Ciała i Krwi Chrystusa.

W ubiegłym roku rolę lektorów podjęli druhowie; w tym roku odpowiedzialności za proklamowanie Słowa Bożego podjęli się: nasz Burmistrz i Adrian. Po Ewangelii (o chwaście wśród zboża) rozpoczęła się bardzo ważna część tej wyjątkowej liturgii: świadectwo. Zawsze (kiedy spotykam się z oporami wystąpień przy ołtarzu – brak odwagi, emocje, etc.) powtarzam, że ta emocjonalność nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie – podkreśla autentyzm przeżyć osób stających przed innymi. To samo podkreślił stający przed nami „świadek swojego trzeźwienia”. Nie ukrywał emocji, ale… najważniejsze było to, co chciał przekazać – ŻYĆ W TRZEŹWOŚCI JEST DOBRZE I PIĘKNIE.

Kiedy, nagrodzony rzęsistymi brawami, opuścił nasze „prezbiterium” rozpoczęła się (po wyznaniu wiary) kolejna „niespodzianka” przygotowana przeze mnie – wzorem naszej parafialnej mszy z udziałem dzieci zaproponowałem spontaniczną modlitwę wiernych. Nawet w tak zgranej społeczności do takich rzeczy trzeba „rozruszać” – tak więc pierwsze intencje podali Ci, którzy byli już do tego przyzwyczajeni (Magda, p.Paweł, Adrian – no i p.Bożenka… która w tym momencie tak pięknie się „zarumieniła”). Potem nastała chwila ciszy – i kiedy już sądziłem, że pomysł był zbyt śmiały „zaczęło się”. Intencje było proste, ale piękne tym, że płynęły z serca” – gdyby nie konieczność pilnowania czasu, kto wie ile intencji by padło.

Liturgia mszy św. z udziałem dzieci [w naszej parafii] ma także jeszcze jeden moment integrujący – „Modlitwę Pańską”, której słowa odmawiamy tworząc „łańcuch złączonych rąk” (tworzymy wszak jedną rodzinę „ludzi wiary”). O ile przy modlitwie wiernych była chwila wahania, o tyle w tym momencie, na propozycję odpowiedź była natychmiastowa – cały „kościół polowy” stał się wspólnotą złączoną „kręgiem serdecznie wspierających dłoni”.

Oprócz Magdy i p.Pawła o oprawę muzyczną zadbał także jeden z uczestników, który – po wcześniejszych ustaleniach – przygotował swoją dedykację wyśpiewaną podczas komunii. Może mam i „gumowe ucho”, ale to było coś naprawdę super – „od serca i dla serca”. Brawa kończące drugi utwór były całkowicie zasłużone.

Jeśli organizatorzy Zlotu sądzili, że to koniec „niespodzianek”, to przeżyli szok [mam nadzieję, że przyjemny] słysząc prośbę o zgodę na „ogłoszenia parafialne”. Po lekkim zamieszaniu otrzymałem takową i zaczęła się… ostatnia „mega-odsłona” naszego spotkania.

Oczywiście, nie zamierzałem czytać ogłoszeń. Pierwszym było wspomnienie sprzed roku i powtórka śpiewu „Hej Jezu”. Odzew był natychmiastowy i spontaniczny – ledwie się słyszałem. Kiedy już się „rozochociliśmy” padło drugie ogłoszenie – tym razem dedykacja dla wszystkich, religijna wersja „Ojca chrzestnego”. W odróżnieniu od pierwszego utworu dedykacja została wysłuchana w skupieniu i ciszy. No, a kiedy już umilkły (całkiem niezasłużone) brawa pozwoliłem sobie zaproponować trzecie „ogłoszenie” – do wyboru były: „Przeżyj to sam” i „Tyś jak skała”. Alternatywy tak naprawdę chyba nie było – wszyscy „jak jeden mąż” zadecydowali o wyborze pierwszej propozycji [oczywiście także w wersji religijnej]. Dobrze, że nie cierpię na „chorobę morską”, bo to, co działo się przez kolejne minuty mogło co słabszych doprowadzić do zawrotów – ponowny „łańcuch rąk” i… jedna wielka „fala” (bałtycki sztorm to przy tym betka).

Nie da się ukryć, że w tym momencie stwierdziłem, że nadchodzi „moment kryzysu” – z jednej strony luz i spontaniczność, a z drugiej zegarek „wołający o pomstę do…” i przypominający, że trzeba zdążyć na sumę parafialną. Wprawdzie fajnie się grało i śpiewało, ale – po błogosławieństwie – ostatni śpiew, „Barkę” odśpiewano już beze mnie [żal duszę ściska].

Dobrze, że nie powtórzyła się ubiegłoroczna sytuacja „poślizgu czasowego” – tym razem brakowało bowiem „tonujących nastroje” Panów Kościelnych. Udało się dojechać na czas i rozpocząć zgodnie z grafikiem sumę – tyle tylko, że w ser duchu wciąż coś „śpiewało”: PRZEŻYJ TO SAM…

Czas kończyć [znowu, kurczę, się rozpisałem]. Pragnę gorąco podziękować Organizatorom Festiwalu i Zlotu za zaproszenie mnie na to modlitewne spotkanie. Gratuluję wspaniałej atmosfery i – życząc dalszych tak pięknych spotkań – mam nadzieję, że już niedługo znowu spotkamy się w tak wspaniałym gronie.

Napisany w moja praca | 3 Komentarzy »

Sezon letnich spotkań rozpoczęty…

Autor: admin o 8. Maj 2011

Nadszedł miesiąc maj – nie tylko jeden z najpiękniejszym miesięcy w życiu i formacji modlitwy, ale także czas przejścia w letni rytm życia. To pierwsze to oczywiście nabożeństwa majowe – popularne „majówki” odbywają się u nas od 3 lat w miejscu szczególnym: przy grocie NMP, wybudowanej zbiorowym wysiłkiem naszych Parafian. To drugie natomiast nie oznacza wcale zwolnienia tempa codziennego życia – wręcz przeciwnie – ale zmianę jego priorytetów.

  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg

Nie jestem może maniakalnym fascynatem zieleni (jak moja siostra – no, może z pominięciem „maniakalnym”), ale… co za dużo, to niezdrowo… trawka nie może sobie rosnąć w samopas. To zaś uwidacznia potrzebę stałego „dotleniania się” i aktywnego opalania na trawnikach – chodzi oczywiście o ich „strzyżenie na jeża” (które – z racji decybeli – szkodzi tylko słuchowi). Fakt realizacji tej konieczności dedykuję tym, którzy ostatnio trochę za często „gratulują mi dobrej kucharki”.

Myślę, że dla wielu z nas miesiąc maj będzie się od tego roku kojarzył z jego „papieską inauguracją” – wyniesienie do chwały ołtarzy bł. Jana Pawła II było i jest ważnym i bardzo głęboko sięgającym wydarzeniem, które – mam nadzieję – pozostanie w naszej świadomości na bardzo długo.

  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg
  • Beatyfikacja.jpg

Niestety, w rytm majowy nie weszliśmy jednak w tym roku bezboleśnie – poranek 3 maja przyniósł nam regionalną odmianę filmu „Nazajutrz”. Najpierw grado-deszcz, a od godz. 7:00… normalnie szok… śnieg!!! W sumie lubię zimę, ale chyba tym razem dołączyłem do spontanicznego jęku wszystkich: NIEEEE!!!!! WYSTARCZY!!!!! Śnieżyca wyglądała groźnie – może nie dla nas (zawsze można było zejść do piwnicy albo na strych po kożuszek), ale na pewno dla rozkwitających roślin, które „majowy śnieg” przygiął aż do ziemi. Widok przy bramę dla wchodzących na poranną mszę św. był po prostu „kosmiczny”.

  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg
  • Majówka.jpg

Wyszło jednak na to, że śnieżyca i ochłodzenie było chwilowym kaprysem pogody. Po 2 dniach niskich temperatur, zaczęły one wracać do majowej normy. I w ten sposób – mimo, iż 3 maja brakowało wiary w to (przynajmniej mnie) – pierwsze letnie spotkanie formacyjne odbyło się w plenerze.

W każdą I sobotę miesiąca odbywa się msza św. ze zmianą tajemnic różańcowych, którą wieńczy spotkanie Żywego Różańca, Rycerstwa Niepokalanej i Parafialnego Zespołu Synodalnego. Odbywa się ono przeważnie w świetlicy parafialnej im. Jana Pawła II. Jednak czasami odchodzimy od tej normy, proponując spotkania o charakterze luźniejszym – w plenerze. Mimo, że altana jeszcze nie jest wykończona, teren pozwala nam wykorzystywać w ten sposób piękną pogodę – i tak właśnie stało się w sobotę, 7 maja.

Mimo pięknej pogody i związanych z nią „działkowych obowiązków” we mszy wzięła udział spora część członkiń i członków naszych grup modlitewnych. Można by rzec, że liturgia stała się kwintesencją rozwijającej się praktyki włączania się w nią osób świeckich. Czytanie w wykonaniu ministranckim (Sebastian), psalm podjęty przez Kościelnego (p. Jan) oraz modlitwa wiernych, poprowadzona przez Radę Parafialną (reprezentowaną przez jej przewodniczącą, p.Małgosię) – tak, tak… tak tu teraz jest.

Po zakończeniu mszy i zmianie tajemnic wyszliśmy przed grotę, aby odśpiewać Litanię Loretańską (prowadzoną – jak zwykle b.profesjonalnie – przez naszego „kapelmistrza”, p. Marię). No, a kiedy skończyła się „majówka”, wtedy… ruszyliśmy do przygotowanych stołów.

Po kilkunastu minutach rozmów zapłonęło ognisko – bardzo ważny element dnia dzisiejszego (czekaliśmy na owo wychwalane „pieczyste”). Trochę groźnie wyglądał nasz „Don Camillo” z siekierką (czy to aby nie na nas), ale kiedy pojawiła się w rękach p.Ryszarda druga, uspokoiliśmy się – wyszło na to, że nasi chłopcy chcą odtańczyć „taniec harnasi”.

Atmosfera spotkania była oczywiście dostosowana do warunków – a więc luźna i bardzo serdeczna (tym bardziej, że – antycypując obchód – wyśpiewaliśmy nasze życzenia obecnej wśród nas p. Stanisławie Elminowskiej, obchodzącej jutro swoje Imieniny). Wkrótce okazało się, że nie przewidzieliśmy popularności naszego dzisiejszego spotkania – dochodzący zapełnili resztę wolnych miejsc, ale spoko… pieczystego wystarczyło.

Miejsc nie zabrakło, jako że nasza Młodzież (Schola Parafialna i Służba Liturgiczna) wybrały miejsca i zajęcia nieco oddalone od nas – piłka siatkowa i „trawnikowe ballady gitarowe”. Tak więc każdy znalazł coś dla siebie.

Spotkanie trwało do godz. 20:00 – w usunięciu jego „skutków” (stoły, ławki i te sprawy – o czym rzadko się wspomina – przeniosła z powrotem Młodzież), a recyclingiem zajęła się „Sance trinitate” („święta trójca” – dodam bowiem, że na ten jeden dzień „święty duecik” znów przybrał starą formę trzech osób; nasze spotkanie zaszczyciła swoją obecnością p.Krystyna, do niedawna główna animatorka Żywego Różańca). Myślę, że wspomnienie dzisiejszego wieczoru pozostanie miłe i żywe na długo.

Wypada więc zaprosić na „ogniskowe poprawiny” oraz zakończyć zgodnie z konwencją: I ja tam byłem, sok bananowy piłem, a com widział i com przeżył… na fotkach utrwaliłem.

Napisany w moja praca | Brak komentarzy »

Żale Matki Bożej Bolesnej 20.04.2011 roku

Autor: admin o 27. Kwiecień 2011

Z przyjemnością przedstawiam foto-prezentację z wielkośrodowego Misterium, zaprezentowanego w naszym kościele. Zdjęcia są fotograficznym zapisem misterium, którego opis można znaleźć TUTAJ . Mam nadzieję, że zdjęcia przypadną Wam do gustu (choć oczywiście to nie to samo, co uczestniczyć w misterium).

  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg
  • Zale MB Bolesnej.jpg

Napisany w moja praca | Brak komentarzy »

Kolęda na… plebanii 2011

Autor: admin o 8. Luty 2011

Komentarz będzie za dzień lub dwa. Na razie serdecznie zapraszam do obejrzenia kilku fotek (w formie prezentacji) z tegorocznej wizyty kolędowej… na plebanii.

  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg
  • Kolednicy.jpg

Napisany w moja praca | Brak komentarzy »

5 niedziela zwykła 06.02.2011 roku

Autor: admin o 5. Luty 2011

*** Przeżywamy 5 niedzielę zwykłą. Jest to I niedziela miesiąca – po każdej mszy św. wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu. Po sumie parafialnej spotkanie z Rodzicami dzieci przygotowujących się do I Komunii św.

*** Ogłoszenia zostały umieszczone na tej stronie wyjątkowo – czasowo został zawieszony serwer obsługujący stronę parafialną.

*** Została podsumowana wizyta duszpasterska A.D.2011. W tym roku miałem przyjemność spotkać się z 453 rodzinami (74,62% ogółu Parafian). Spotkania kolędowe ostatnich 4 lat przedstawiają się następująco:

*** Wspomnienia tygodnia:

– czwartek (10.02) – św. Scholastyki, dziewicy

–  piątek (11.02) – NMP z Lourdes

WSZYSTKIM SOLENIZANTOM I JUBILATOM TYGODNIA

SKŁADAM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA:

PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA I OBFITOŚCI ŁASK BOŻYCH,

WYPRASZANYCH PRZEZ PATRONA NASZEJ PARAFII, ŚW. MAKSYMILIANA.

*** Składam gorące „Bóg zapłać” Organizatorom i uczestnikom ubiegłotygodniowego spotkania opłatkowego parafialnych grup formacyjnych.

*** W najbliższy piątek obchodzimy w Kościele wspomnienie NMP z Lourdes – Światowy Dzień Chorych. Na wieczorną liturgię (o godz. 17:00) serdecznie zapraszam także osoby chore i starsze – podczas mszy zostanie udzielony Sakrament Chorych. Jednocześnie zwracam się z gorącą prośbą o pomoc w przewozie do kościoła Parafian, którzy chcieliby wziąć udział w tej mszy.

*** Serdecznie dziękuję mieszkańcom ul. Leśnej 42-44A, Energetycznej i Ogrodowej za przygotowanie kościoła na obchód dzisiejszego dnia.

*** Z racji przygotowań do zimowiska w sobotę nie będzie mszy św. – za zmiany gorąco przepraszam.

*** W przyszłą niedzielę rozpoczynamy kolejne, już XVI, zimowisko. Bazą będzie Szkoła Podstawowa w Ściegnach. W tym roku weźmie w nim udział 26-osobowa grupa dzieci i młodzieży z Lubania, Bogatyni i Wrocławia. Wyjazd grupy lubańskiej nastąpi z placu koło piekarni o godz. 15:00-15:30. Rodziców dzieci proszę o kontakt ze mną dzisiaj w zakrystii. Informacje o przebiegu zimowiska będą umieszczane na stronie www.janbar.jgora.pl – można tam znaleźć planowany program zimowiska. Program zimowiska znajduje się W TYM MIEJSCU

*** Zachęcam do lektury prasy katolickiej. W „Gościu Niedzielnym” dzisiaj m.in. wyjątkowe, niepublikowane dotąd nigdzie na świecie wyjaśnienia Ali Agcy dotyczące zamachu na Jana Pawła II (13.05.1981 r.); kim jest siostra zakonna cudownie uzdrowiona za wstawiennictwem Jana Pawła II i o Marcie Robin, mistyczce, która żyła, przyjmując wyłącznie Komunię św. W „Niedzieli” znajdziemy obszerny materiał poświęcony s. Marie Simon-Pierre, cudownie uzdrowionej za wstawiennictwem Jana Pawła II; XIX Światowemu Dniu Chorego; postaci kard. Stefana Wyszyńskiego oraz katastrofie w Smoleńsku. W „Niedzieli Legnickiej” możemy przeczytać o obchodach modlitwy o jedność Chrześcijan w Diecezji Legnickiej, o noworocznym koncercie Młodzieżowej Orkiestry Diecezji Legnickiej „Sursum Corda” i opłatku Przewodników Turystycznych. Znajdziemy tu także kolejny odcinek poradnika dotyczącego przeżywania niedzieli. Zachęcam także do sięgnięcia po „Dodatek Liturgiczny” z czytaniami mszalnymi na cały tydzień.

*****************************

Czytania mszalne

Pierwsze czytanie

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan: Dziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwróć się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pana iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: „Oto jestem!”. Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem.

Iz 58,7-10

Psalm responsoryjny

Refren: Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych lub: Alleluja.

On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych,

łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.

Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza,

i swymi sprawami zarządza uczciwie.

Refren

Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje

i pozostanie w wiecznej pamięci.

Nie przelęknie się złej nowiny,

jego mocne serce zaufało Panu.

Refren

Jego wierne serce lękać się nie będzie.

Rozdaje i obdarza ubogich;

jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,

wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

Refren

Ps 112(111),4-5.6-7.8a i 9 (R.: 4a)

Drugie czytanie

Czytanie z Pierwszego listu św. Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia, przyszedłszy do was, nie przybyłem, by błyszcząc słowem i mądrością, dawać wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.

1 Kor 2,1-5

Śpiew przed Ewangelią

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

Ja jestem światłością świata,

kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja

J 8,12b

Ewangelia

Słowa Ewangelii według św. Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Mt 5, 13-16

Napisany w moja praca | Brak komentarzy »