Blog J.B.

Warsztaty 04-05.06.2017 r.

Autor: admin o środa 7. Czerwiec 2017

Z przyjemnością informuję, że w Galerii Foto można znaleźć zapis fotograficzny przebiegu spotkania. Aby przekierować się do Galerii Foto, wystarczy wcisnąć TEN NAPIS. SERDECZNIE ZAPRASZAM.

 

ASERTYWNOŚĆ – „WOLNY WYBÓR WOLNEGO CZŁOWIEKA”

Chaotyczny rytm codzienności oraz stresogenny charakter bardzo wielu wydarzeń życiowych stawia dzisiaj przed wieloma osobami problem umiejętności radzenia sobie z narastającą agresją oraz kontrolowania emocji (szczególnie negatywnych). Jest to problem, który można by nazwać „cywilizacyjnym” – podkreślany jest coraz częściej, stając się jedną z podstaw pracy nad formowaniem ludzkiej osobowości i jego duchowości.

Problem ten (w kontekście kontrolowania go) stał się tematem warsztatów, które odbyły się w dniach 04-05.06.2017 roku w Ośrodku Pomocy Psychologicznej „Leśniczówka” w Boguszowie-Gorcach. Gospodarzami spotkania byli Państwo Maria i Jacek Telesfor Kasprzak, psychoterapeuci Szkoły Psychoterapii Uzależnień CEDR sp. z o.o., a udział w nich wzięła 8-osobowa grupa prezbiterów związanych z Duszpasterstwem Apostolstwa Trzeźwości i Pomocy Rodzinie Diecezji Legnickiej. Podstawą prowadzenia zajęć stał się film „Asertywność” (Warszawa 1995), nagrany według scenariusza prowadzącej go Marii Król-Pijewskiej.

Spotkanie miało wymiar terapeutyczny i integracyjny – oprócz wykładów i dyskusji mieliśmy okazję uczestniczenia w niedzielnym spotkaniu przy ognisku oraz w poniedziałkowej Eucharystii, której przewodniczył wikariusz biskupi ds. formacji stałej duchowieństwa, ks. prałat Leopold Rzodkiewicz w asyście ks. kanonika Bronisława Piśnickiego i pozostałych prezbiterów.

Aby podjąć temat asertywności – „stanowczości, która nie rani” – trzeba sobie najpierw zdać sprawę z powodów jej braku w relacjach społecznych: z tempa i  stresogenności codziennego życia, totalnego chaosu pojęć i wartości, braku zdecydowania w reakcjach, z podświadomej zgody dużej części społeczeństwa na narzucanie woli silniejszych osobowości i płynącej stąd rezygnacji ze słusznych roszczeń. Często jest to związane z myślowym katastrofizowaniem swojej sytuacji lub wycofywaniem się już przy pierwszych przeszkodach stawianych przez otoczenie. Wpływa to zdecydowanie na naruszanie tzw. „terytorium psychologicznego”, którym jest: mój czas, moje emocje, moje uczucia, etc. Efektem tego jest poczucie bezsilności i emocje będące potwierdzeniem zasady, że „ofiara jest zawsze słabsza niż krzywdziciel”.

Refleksja na rozwijaniem zdolności zachowań asertywnych była oparta na trzech podstawowych modelach postępowania jednostki w konkretnych sytuacjach życiowych:

– w uległym stylu zachowania (w którym interes drugiej osoby stawiany jest na pierwszym miejscu, kosztem własnego – co powoduje uleganie potrzebom i oczekiwaniom otoczenia);

– w stylu zachowania agresywnym (w którym interes własny stawiany jest na pierwszym miejscu, kosztem praw drugiej osoby – co skutkuje najczęściej otwartą agresją lub skrywaną wrogością);

– w zachowaniu asertywnym (w którym reprezentujemy interesy własne, uwzględniając jednak także racje otoczenia).

Będący podstawą dyskusji i wykładów film przedstawiał sytuacje, w których od wyboru stylu zachowania zależał ich finał – sytuacje te zaś dotyczyły: asertywności w zachowaniu; umiejętności asertywnej odmowy; zdolności właściwego przyjmowania krytyki oraz bezpiecznego gniewania się i złości; zdolności ochrony przed agresją oraz wyrażania pozytywnych emocji; umiejętności wyrażania własnego zdania i jego obrony. Mimo krótkiego czasu trwania warsztatów zakres omawianych zagadnień był więc bardzo szeroki.

Jednym z objawów braku asertywności jest nieumiejętność odmawiania. Wypowiedzenie zdecydowanego (choć jednocześnie wolnego od gniewu) „nie” bardzo często rodzi różne skojarzenia negatywne; często także wiąże się z obawą, że osoba, wobec której zostało ono użyte, obrazi się. Może to prowadzić do bezsilności i uległości wobec woli innych, ale czasami prowadzi także do agresji, prowadzącej do negatywnych skutków. Obserwacja zachowań podczas przedstawiających problem sytuacji pozwalała dostrzec potrzebę zachowania 3 elementów asertywnego odmawiania: jasnego wypowiedzenia „nie”; informacji o tym co zamierzam (lub nie zamierzam) zrobić i krótkiej motywacji decyzji. Poświęcona temu scena pokazała, że nie tylko nie dochodzi wtedy do naruszenia godności rozmówcy, ale zostają także zachowane pozytywne relacje personalne.

Zgodnie z komentarzem prowadzącej materiał filmowy Marii Król-Pijewskiej „asertywność zwykle powoduje, że otoczenie traktuje nas z większym szacunkiem i zaufaniem. /…/ Może jednak być inaczej – walcząc o swoje interesy podejmujemy ryzyko.”

Dużym problemem dla współczesnego człowieka jest nieumiejętność przyjmowania krytyki, która kojarzona jest z krótkim lub długotrwałym bólem. Próbujemy od niej uciec zaprzeczając faktom, usprawiedliwiając się, a także (agresywnie) przerzucając winę lub krzywdę na drugą osobę. Rodzi to bardzo wiele sytuacji emocjonalnych, których można uniknąć kierując się zasadami asertywności. Trudno dyskutować z faktami – one istnieją i musimy to uznać. O ile fakty są obiektywne, o tyle motywacja osoby krytykującej nas jest (w naszym odbiorze) kwestią w pełni subiektywną – zrozumienie intencji wypowiedzenia uwagi krytycznej jest najczęściej warunkiem zajęcia wobec niej właściwej postawy. Potrzeba także umiejętności uznania równości prezentowanych opinii (dotyczących najczęściej opinii, a nie faktów) – dopiero wtedy, przedstawiając naszą własny pogląd unikamy narzucania go drugiej osobie.

No i wreszcie, jakże niezbędne, poczucie humoru – zdystansowanie się wobec samego siebie i innych.

Krytyka towarzyszy naszej codzienności – warto pamiętać o zasadzie: „Nie wszystkie krytyki należy odnosić do siebie, ale na każdą musimy zareagować”.

Przeciwieństwem krytyki są emocje pozytywne, które najczęściej są podświadomie ukrywane – powodem jest założenie, że są one „telepatycznie” odbierane przez drugą osobę. Jest ono mylne, gdyż druga osoba potrzebuje wyartykułowania uwag pozytywnych – ich brak rodzi wiele bardzo negatywnych postaw, zaś wypowiedzenie prowadzi do budzenia wzajemnej empatii i zacieśniania więzi międzyludzkich. Artykulacja tego typu opinii musi zakładać wyższość komunikatu „ja” nad komunikatem „ty” i być wyraźnym stwierdzeniem tego, co myślimy o drugiej osobie. Wyrażenie uczuć pozytywnych nie jest oczywiście bezwzględnie konieczne – nic nam się nie stanie w przypadku ich ukrycia. Z drugiej jednak strony w takiej sytuacji nie dokona się nic dobrego.

Oczywistością jest stwierdzenie, że współczesne życie wymaga przysług – trzeba jednak nauczyć się o nie prosić. A to jest bardzo często blokowane przez różne procesy myślowe. Problemem jest nagminna praktyka posługiwania się aluzjami z przekonaniem, że będzie ona czytelna dla drugiej osoby lub zastępowanie prośby żądaniem. Prowadzi to do wielu spięć personalnych, które niestety utrudniają normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Bywa także, że nieumiejętność proszenia staje się powodem rezygnacji z domagania się swoich praw (zamiast żądać prosimy oddając prawo decyzji w ręce drugiej osoby). Również na tej płaszczyźnie technika asertywności jasno określa normy postępowania – technika proszenia polega na realizacji kilku zasad:  1. Nie ukrywam, że proszę; 2. Otwarcie określam, o co proszę; 3. Przekonuję rozmówcę, że to, o co proszę, jest dla mnie ważne. Podstawą jest także prawidło: „Tak długo możesz prosić drugą osobę, jak długo dajesz jej szansę na odmowę” (brzmi to może paradoksalnie, ale… jeśli przekraczamy tę normę, wtedy nasza prośba staje się żądaniem).

Ostatnim problemem poruszonym podczas tegorocznych warsztatów była uległość – postawa bierności, która rzutuje negatywnie na każdą płaszczyznę życia człowieka. Jest ona przyzwoleniem na narzucanie nam poglądów innych osób, które mogą być sprzeczne z naszymi. Przeżywając taką sytuację musimy umieć odróżnić pojęcie „faktu” (mającego charakter obiektywny) od „opinii” (będącej subiektywnym jej opisem). Trudno dyskutować o pierwszym – problemem natomiast staje się wymiana poglądów na płaszczyźnie drugiej. Tu również technika asertywności proponuje pewne kroki, rozwiązujące związane z tym problemy. Przede wszystkim w rozmowie ujawniamy rozbieżności opinii („ja mam inną opinię”); następnie – streszczając krótko (ale bez złośliwości) poglądy drugiej osoby – prezentujemy własną; warto także zadawać rozmówcy pytania dotyczące jego opinii; wreszcie – proponujemy wymianę poglądów tylko w sytuacji, gdy stać nas na uszanowanie godności drugiej osoby („Nie chcę, żebyś oceniał moje poglądy” – wtedy możemy stać się uczestnikami frapującej, zaciętej konfrontacji, ale… brakuje przestrzeni na wymianę myśli). Warto pamiętać, że każda wymiana poglądów jest specyficznym rodzajem rozmowy, w której zawieszamy na chwilę nasze racje i słuchamy, aby „zobaczyć świat oczami innych osób”.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>